Wiercenie w biurze to jak stąpanie po polu minowym
Montaż nowego, ciężkiego telewizora w sali konferencyjnej, dużej tablicy suchościeralnej czy nawet ciężkich półek na segregatory wydaje się prostym zadaniem. Niestety, współczesne biurowce w Poznaniu stawiają najczęściej na lekkie ścianki działowe wykonane z płyt gipsowo-kartonowych (G-K). Zwykły kołek rozporowy użyty na takiej ścianie zostanie wyrwany pod ciężarem ekranu w ciągu kilku godzin, niszcząc drogi sprzęt.
Detektory kabli i kołki specjalistyczne
Przed wykonaniem pierwszego odwiertu, profesjonalna "Złota Rączka" zawsze używa zaawansowanego detektora przewodów. W ścianach biurowych kryją się gęste sieci kabli LAN, zasilania oraz rurki z wodą lodową do klimatyzacji. Przewiercenie któregokolwiek z nich to katastrofa. Do wieszania ciężkich przedmiotów na G-K stosuje się wyłącznie specjalne kołki typu "Molly" (parasolki stalowe, które zaciskają się po drugiej stronie płyty) lub – przy ekstremalnych ciężarach – namierza się stalowe profile konstrukcyjne stelaża, by wkręcić śruby bezpośrednio w metalowy rdzeń ściany.