Ułamany grot i zablokowany zapłon w pośpiechu
Poranny pośpiech w drodze do biura na poznańskiej Wildzie lub Łazarzu. Wsiadasz do auta, energicznie przekręcasz wyrobiony już kluczyk i... w palcach zostaje Ci tylko plastikowa obudowa. Reszta metalowego grotu utknęła głęboko w stacyjce. W akcie desperacji kierowcy często próbują skleić klucz za pomocą "Kropelki" lub innego kleju cyjanoakrylowego. To najgorszy z możliwych pomysłów! Klej błyskawicznie wlewa się w zapadki, trwale je niszcząc i windując koszty naprawy w tysiące złotych.
Precyzyjne szczypce i ekstraktory ślusarskie
Ślusarz samochodowy przyjeżdża na miejsce awarii z odpowiednim zestawem narzędzi ratunkowych. Używając bardzo cienkich pęset i ekstraktorów z zadziorami, potrafi wyciągnąć złamany grot bez demontażu całej kolumny kierowniczej. Po udanej operacji fachowiec może od ręki, w swoim mobilnym warsztacie, dociąć nowy grot na frezarce CNC i przełożyć stary chip immobilizera (transponder), dzięki czemu Twoje auto znów odpali bez najmniejszego problemu.