Martwa elektronika kotłowa w okresie grzewczym
Po burzy lub chwilowym mrugnięciu światła na osiedlu, Twój kosztowny piec gazowy zachowuje się tak, jakby był całkowicie wyciągnięty z gniazdka? Wyświetlacz LCD pozostaje ciemny, nie zapala się absolutnie żadna dioda usterki, a naciskanie jakichkolwiek przycisków nie wywołuje żadnego szumu pompy ani przekaźnika. Pierwsza diagnoza użytkowników to spalona cała, niezwykle droga płyta główna, jednak ratunek może być o wiele prostszy.
Wymiana bezpiecznika rurkowego w kasecie sterującej
Zanim zaczniesz rozpaczać nad wydatkiem dwóch tysięcy złotych, upewnij się, czy prąd faktycznie dochodzi z samego gniazdka do pieca (używając chociażby próbnika na kablu). Czuła elektronika kotłowa jest przeważnie chroniona małym, szklanym bezpiecznikiem topikowym (np. 2A lub 3A), ukrytym na płytce. To on pada pierwszy przy przepięciach w sieci, odcinając resztę układów przed pożarem. By potwierdzić tę drobną awarię bez rozkręcania modułów, sprawdź bazę majstrów na Zlecak.pl. Automatyk sprawnie wymieni bezpieczniki i zrewiduje przebicia.