Czerwone, piekące spojówki zamiast uwodzicielskiego spojrzenia
Zabieg przedłużania rzęs (metodą 1:1 lub objętościową) to hit przed weekendowymi wyjściami do poznańskich klubów. Jednak czasem poranek po zabiegu przynosi niemiłą niespodziankę: powieki są opuchnięte, oczy łzawią, a spojówki są przekrwione. To groźna awaria kosmetyczna, z którą nie ma żartów. Jej powodem może być alergia na cyjanoakryl (główny składnik klejów do rzęs) lub błąd techniczny – np. przyklejenie rzęsy syntetycznej bezpośrednio do skóry powieki lub otarcie oka płatkiem kolagenowym.
Szybkie i bezpieczne usunięcie rzęs
Absolutnie nie próbuj wyrywać rzęs palcami ani pocierać oka olejem – wyrwiesz swoje naturalne rzęsy razem z cebulkami! Natychmiast skontaktuj się ze swoją stylistką (lub znajdź profesjonalny salon ratunkowy np. na Ratajach). Użyje ona specjalistycznego removera w kremie lub żelu, który w 10 minut rozpuści klej, pozwalając rzęsom delikatnie się zsunąć. Jeśli opuchlizna nie ustąpi po zdjęciu aplikacji i przemyciu oka solą fizjologiczną, konieczna będzie wizyta w aptece lub u poznańskiego okulisty po krople przeciwhistaminowe.