Dźwięk naciąganej sprężyny na parkingu
Manewrujesz powoli na ciasnym parkingu podziemnym poznańskiej Posnanii lub Avenidy, kręcisz kierownicą, a z okolic maski dobiega głośne skrzypienie, trzeszczenie lub dźwięk przypominający przeskakującą, napiętą sprężynę? Wielu kierowców wpada w panikę, podejrzewając awarię drogiej przekładni kierowniczej. Na szczęście, winowajcą jest najczęściej dużo tańszy element: łożysko górnego mocowania amortyzatora (tzw. poduszka).
Jak działa łożysko kolumny MacPhersona?
W popularnych autach cała kolumna zawieszenia (amortyzator wraz ze sprężyną) obraca się w nadkolu podczas skrętu kół. Na samym jej szczycie znajduje się łożysko. Kiedy dostanie się do niego woda, piasek z zimowych dróg lub po prostu wypłucze się z niego smar, łożysko się zaciera. Sprężyna, zamiast płynnie się obracać, stawia opór i w końcu z hukiem przeskakuje. Ignorowanie tego problemu prowadzi do wyrobienia gniazda amortyzatora, a w skrajnych przypadkach nawet do pęknięcia samej sprężyny. Po wymianie poduszek i łożysk w poznańskim warsztacie warto skontrolować kąty pochylenia koła na maszynie do geometrii.