Gwóźdź w oponie to jeszcze nie wyrok
Poznańskie drogi, zwłaszcza te w strefach wielkich remontów czy na rozbudowujących się Naramowicach, potrafią być bezlitosne dla ogumienia. Wbity wkręt, śruba czy gwóźdź to częsty powód powolnego uchodzenia powietrza. Jeśli ciało obce przebiło oponę w strefie bieżnika (czyli na płaskiej części stykającej się z asfaltem), sprawny wulkanizator załata ją w kwadrans przy użyciu specjalnego kołka (tzw. grzybka), a naprawa będzie w 100% bezpieczna i trwała.
Kiedy wulkanizator odmówi naprawy?
Niestety, nie każdą oponę da się uratować. Jeśli uszkodzenie znajduje się na ścianie bocznej (np. po mocnym uderzeniu w wysoki krawężnik na Jeżycach) lub w tzw. strefie barkowej, naprawa jest kategorycznie zabroniona. Ściana boczna opony cały czas mocno pracuje i wygina się podczas jazdy; nałożenie tam łatki grozi nagłym rozerwaniem opony (tzw. wystrzałem) przy większej prędkości na autostradzie. W takich sytuacjach jedynym bezpiecznym rozwiązaniem jest zakup nowego ogumienia.