Zimowa sól i letnie owady niszczą karoserię
Jazda po zakorkowanym Poznaniu, szczególnie zimą na posypywanych solą arteriach takich jak Głogowska czy trasa Naramowicka, to prawdziwy test przetrwania dla lakieru samochodowego. Z kolei latem zmorą są rozbijające się owady i ptasie odchody, których kwas potrafi w kilka dni wżreć się w bezbarwną warstwę lakieru. Wielu kierowców staje przed dylematem: zainwestować w tradycyjne woskowanie, czy położyć nowoczesną powłokę ceramiczną?
Różnica w trwałości i twardości
Dobry, twardy wosk (np. z dodatkiem Carnauby) nałożony w studiu detailingowym nadaje niesamowitą głębię koloru i świetnie zrzuca wodę, ale jego trwałość to zazwyczaj od 3 do 6 miesięcy. Wymaga regularnego odnawiania. Powłoka ceramiczna lub grafenowa to płynne szkło, które wiąże się z lakierem na poziomie molekularnym. Utwardzona pod promiennikiem podczerwieni powłoka chroni auto przez 3 do nawet 5 lat. Jest znacznie twardsza, zabezpiecza przed mikro-rysami (np. od szczotek do odśnieżania) i sprawia, że brud dosłownie spływa z auta, a wizyty na myjniach bezdotykowych stają się czystą formalnością.