Szybka opalenizna z fatalnym finałem
Wielkie wyjście, np. na Nocny Targ Towarzyski, już za kilka godzin, a Ty postanowiłaś szybko poprawić koloryt nóg samoopalaczem? Jeśli zapomniałaś o dokładnym peelingu, balsam prawdopodobnie zebrał się na suchych skórkach, kolanach i kostkach, tworząc brązowo-pomarańczowe zacieki. Próba zmycia tego gąbką z mydłem pod prysznicem zazwyczaj kończy się fiaskiem, bo DHA (składnik brązujący) zdążyło już wejść w reakcję z naskórkiem.
Sok z cytryny i olejki to Twoi sprzymierzeńcy
Jak usunąć tę kosmetyczną awarię? Zamiast trzeć skórę pumeksem, weź długą, ciepłą kąpiel z dodatkiem oliwki dla dzieci lub grubej warstwy tłustego balsamu. Tłuszcz świetnie zmiękcza naskórek i ułatwia zdejmowanie niechcianego koloru. Na najciemniejsze plamy na dłoniach i kostkach nałóż papkę z soku z cytryny i sody oczyszczonej – kwas cytrynowy zadziała delikatnie wybielająco. Jeśli zależy Ci na pięknej opaleniźnie bez ryzyka wpadek w przyszłości, poznańskie salony kosmetyczne oferują profesjonalne i w 100% równomierne opalanie natryskowe, które schnie w kilka minut!