Plamy na podjeździe i zapach spalenizny w kabinie
Parkujesz pod poznańskim Starym Browarem lub na własnym podjeździe, a rano zauważasz pod silnikiem ciemne, tłuste plamy? Wycieki płynów eksploatacyjnych to nie tylko problem estetyczny, ale też ekologiczny (mandat od straży miejskiej) i techniczny. Co gorsza, jeśli krople gorącego oleju silnikowego kapią bezpośrednio na rozgrzany układ wydechowy, w kabinie przez nawiewy zacznie unosić się duszący, niezwykle niebezpieczny zapach spalenizny.
Uszczelka pokrywy zaworów i uszczelniacze wału
Skąd bierze się olej? W starszych pojazdach, które codziennie pokonują dziesiątki kilometrów po poznańskich obwodnicach, guma po prostu twardnieje. Najtańszą i najczęstszą usterką jest pęknięta uszczelka pokrywy zaworów lub miski olejowej. Koszt samej uszczelki to często kilkadziesiąt złotych, a wymiana u mechanika skutecznie rozwiązuje problem. Trudniejsze i droższe w naprawie są wycieki z tzw. uszczelniaczy (simeringów) wału korbowego, które wymuszają zdemontowanie skrzyni biegów lub układu rozrządu.