Duchy w instalacji czy fizyka?
Kupiłeś drogie, energooszczędne żarówki LED, wyłączasz światło przed snem, a one nadal delikatnie żarzą się w ciemności lub rytmicznie błyskają? To bardzo częsty problem, z którym spotykają się nowi właściciele mieszkań na poznańskich osiedlach. Zjawisko to nie ma nic wspólnego z duchami, a wynika z minimalnego przepływu prądu, który jest wystarczający do "pobudzenia" czułej diody LED, ale zbyt słaby, by zaświeciła pełną mocą.
Winny jest włącznik lub indukcja
Najczęstszą przyczyną są włączniki z podświetleniem (neonówką). Prąd, który płynie przez neonówkę, aby ją podświetlić, przepływa również przez żarówkę na suficie. Rozwiązaniem jest usunięcie neonówki z włącznika lub zainstalowanie równolegle z żarówką specjalnego kondensatora (tzw. eliminatora rozbłysków), który pochłonie te "prądy błądzące". Koszt takiego kondensatora to zaledwie kilka złotych, a montaż zajmuje elektrykowi kilka minut.