Uderzasz głowicą o ziemię w trakcie pracy, ale żyłka nie wysuwa się na zewnątrz z otworów przelotek
Kosisz trawę w ogrodzie kosą z głowicą półautomatyczną (tzw. uderzeniową typu 'Tap and Go'). Według instrukcji, lekkie uderzenie grzybkiem o ziemię na obrotach powinno uwolnić nową porcję żyłki pod nóż obcinający na osłonie. Jednak żyłka nie wychodzi, końcówki strzępią się u nasady szpuli i urywają. Usterka zablokowanej głowicy zmusza Cię do ciągłego wyłączania maszyny, zdejmowania jej z ramion i ręcznego rozbierania brudnej obudowy pełnej soku z trawy.
Złe nawinięcie żyłki z przeplotem i stopienie (zgrzanie) plastiku nylonu wewnątrz szpuli bębna głowicy
Winne są zazwyczaj dwa błędy amatorów. Po pierwsze, żyłka została nawinięta luźno i krzyżuje się, przez co jedno pasmo zaciska się na drugim niczym węzeł pod obciążeniem wirowania od obrotów. Po drugie, częste koszenie przy betonowych murkach lub siatkach ogrodzeniowych rozgrzewa do ogromnych temperatur żyłkę, która zgrzewa się i skleja ze sobą w jednolitą masę plastiku wewnątrz bębna! Masz problem z nakręcaniem żyłek do głowic u kos spalinowych? Skorzystaj z usług złotej rączki na Zlecak.pl, która wymieni głowicę na sprawdzony, profesjonalny model (np. ładujący się bez otwierania).