Materiałowy dach wymaga delikatności
Przejażdżka kabrioletem w ciepły, letni dzień wokół poznańskiej Malty czy w kierunku Kórnika to niesamowite uczucie. Jednak po zimowaniu w garażu lub postojach pod drzewami, materiałowy dach (soft-top) często pokrywa się zielonym nalotem (mchem), ptasimi odchodami lub pleśnią. Czyszczenie go agresywnymi środkami z marketu lub myjką wysokociśnieniową z bliska to prosta droga do trwałego uszkodzenia materiału i rozszczelnienia kabiny.
Szczotkowanie i hydrofobowa tarcza
Pielęgnacja kabrioletu zaczyna się od użycia dedykowanego, bezpiecznego cleanera, który wypracowuje się miękką szczotką z końskiego włosia. Szorowanie musi odbywać się zgodnie z kierunkiem splotu materiału. Jednak najważniejszym etapem jest impregnacja dachu. Na czysty i całkowicie suchy materiał nanosi się warstwę impregnatu hydrofobowego (często natryskowo). Tworzy on niewidzialną tarczę – krople deszczu nie wsiąkają w materiał, lecz spływają po nim jak po szkle, a dach jest dodatkowo chroniony przed blaknięciem od ostrego, letniego słońca.